|
Ziołolecznictwo
Na ogół nie uświadamiamy sobie w pełni, ile zawdzięczamy światu
roślin. W istocie zawdzięczamy mu wszystko, ponieważ nasze życie -
tak jak i życie zwierząt - opiera się na życiu roślin. Tylko zielona
roślina potrafi z materii nieorganicznej, to znaczy wody, kwasu
węglowego, azotu i minerałów, z pomocą światła słonecznego jako
źródła energii, tworzyć substancje organiczne, substancje roślinne,
a tym samym pożywienie dla człowieka i zwierzęcia. Rośliny
dostarczają nam nie tylko składników do budowy naszego ciała, lecz
także energii zasilającej zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne
procesy życiowe. Poza tym świat roślin zaopatruje nas także w
substancje, które służą jako leki, w witaminy potrzebne do regulacji
przemiany materii i wreszcie nawet w substancje, które mogą
oddziaływać na sferę ducha, na psychikę

Leczenie ziołami jest wiedzą sięgającą w najdalsze zakamarki
historii ludzkości. Zauważamy już u zwierząt, gdy są chore lub
niedomagają, że jedzą określone zioła. Są one odmienne od tych,
które wchodzą w skład ich zwykłego pożywienia. Zwierzę - również gdy
jest całkowitym mięsożercą - leczy się zjadając pewne rośliny.
Niegdyś i ludzie posiadali taką niczym nie zakłóconą zdolność. W
toku ewolucji, wraz z gwałtownym rozwojem świadomości, ta naturalna
wiedza została w człowieku przytłumiona. Jest oczywiste, że również
dzisiaj powinniśmy dążyć do podobnego naturalnego wyczuwania. Jednak
na co dzień, w naszym zwykłym życiu, dla nas takich, jakimi
jesteśmy, potrzebna jest świadoma i w miarę ścisła nauka o
ziołolecznictwie.
Wraz z innymi dziedzinami terapii naturalnych w coraz szerszych
kręgach wzrasta popularność leczenia ziołami. Nawet w środowiskach
medycznych zaczyna ono zyskiwać sympatię, a przynajmniej przestaje
budzić zdecydowany - jak jeszcze do niedawna - sprzeciw. Leczenie
ziołami jest niewątpliwie najdawniejszym sposobem zwalczania
wszelkich chorób i dolegliwości, sposobem, jak najbardziej
przydatnym również dzisiaj.
Uzdrawianie to magiczny, fascynujący proces, który jest sztuką, a
nie tylko nauką. Ten sam sposób leczenia identycznej choroby jednemu
pacjentowi może przywrócić zdrowie, a w przypadku innego nie da
żadnych rezultatów, a może nawet powodować pogorszenie. Chcąc leczyć
siebie, czy też pomagać innym ludziom, należy pamiętać, że ta
mądrość i cud, jaką jest umiejętność uzdrawiania, przez niezliczone
pokolenia były w nas samych. Warto więc byłoby znaleźć sposób
odzyskać tą pradawną wiedzę i moc.
Praca z ziołami to jedna z dróg, która może pomóc odnaleźć tą ukrytą
mądrość. Może ukazać serce i duszę matki ziemi, a także umożliwić z
nią kontakt. Najlepiej byłoby pozwolić samym ziołom być naszymi
nauczycielami. Nauka taka budzi naszą intuicję, my zaś uczymy się
jej ufać. Rosemary Gladstar pisze: „Najlepszym przyjacielem
przyszłego zielarza są same rośliny. Nie powiedzą one nam wprawdzie,
czy i ile witamin lub mikroelementów zawierają, ani jaki mają skład
chemiczny (choć można to często sprawdzić, próbując je), ani też
kiedy należy z nich korzystać, ale zafascynują nas swoim pięknem,
magią i siłą życia. Przebywając wśród roślin, feerii ich barw i
zapachów, czujemy, że są one częścią świata, odkrywamy głęboki sens
pokoju, radości i mądrości. Przeżywa to każdy, kto urnie z pokorą
wejść w zielony świat roślin, a często pierwszy kontakt przekształca
się w gorącą i szczerą fascynację. I...! Być z ziołami i uczyć się
od nich to poświęcić im swój czas i używać ich na wiele różnych
sposobów dla zdrowia i uzdrawiania.”
Podczas nauki najlepiej korzystać z przekazów tradycji i łączyć je
ze współczesną wiedzą naukową. Poznając zasady zielarstwa należy
kierować się zdrowym rozsądkiem i doświadczeniem. Najkorzystniej
jest zaczynać od prostych ziół rosnących w najbliższym otoczeniu.
Nie można zapomnieć, że nie wszystkie rośliny są bezpieczne w
użyciu. Niektóre mają niezwykle silne działanie i nie powinny ich
używać osoby niedoświadczone. Są też rośliny o działaniu toksycznym,
które w ogóle nie powinny być stosowane, a przynajmniej w ich
pierwotnej postaci.
Warto wziąć pod uwagę połączenie medycyny allopatycznej z
zielarstwem. Te dwa systemy mogą się doskonale uzupełniać i
wzajemnie współpracować. W zasadzie tylko kilku najsilniejszych ziół
nie powinno się stosować razem z lekami chemicznymi. Większość może
doskonale wspomagać kurację zaleconą przez lekarza Oczywiście bardzo
ważna jest współpraca pacjenta z
lekarzem, wzajemne otwarcie (o które niestety w większości wypadkach
dosyć trudno) i informowanie o rozszerzaniu i wzbogacaniu zalecanego
sposobu leczenia. Takie wzajemne współdziałanie powinno
zaprocentować szybszym i skuteczniejszym wyleczeniem pacjenta i
niewątpliwym sukcesem lekarza.
Leki chemiczne zabijają drobnoustroje chorobotwórcze, zwykle
działają specyficznie, natomiast zioła wzmacniają i odbudowują chore
narządy, a ich działanie dotyczy całości organizmu. Podczas gdy
medycyna allopatyczna usuwa objawy schorzeń, zioła dostarczają
bodźce do trwałych zmian na poziomie komórkowym.
Zioła można stosować zapobiegawczo, aby odbudowywały i wzmacniały
mechanizmy obronne organizmu. Podtrzymują siły życiowe i skutecznie
wzmacniają układ odpornościowy, zwiększając możliwości
przystosowawcze organizmu („adoptogeny”). Stosuje się je w
sytuacjach codziennych takich jak: stłuczenie, zwichnięcie, obrzęki,
zranienie, oparzenie, przeziębienie, gorączki; jak i w terapii
poważnych chorób jako środek wspomagający.
Copyright © Iwona Sitko-Urbanowicz 1996r,
Prawa autorskie wydawnictwa KOS
|